OpenELEC: twoje domowe centrum multimedialne

not so smart tv
Photo by Nicola Albertini (CC BY-NC-ND 2.0)

openelec logoOpenELEC to skrót od Open Embedded Linux Entertainment Center, czyli po naszemu otwarte wbudowane Linuksowe centrum rozrywki. Proponuję jednak pozostać przy krótszej nazwie. Ale czym tak naprawdę jest OpenELEC? To dystrybucja Linuksa zbudowana wokół Kodi (dawniej XBMC). W erze smart TV niewiele osób wie, że istnieją dedykowane rozwiązania dla domowego centrum rozrywki. Racja, smart TV to wygoda, bo działa praktycznie po wyjęciu z pudełka. Jednak czy sam telewizor potrafi tyle co Kodi? Wątpię. Podam prosty przykład. Problem pojawia się już przy wyświetlaniu napisów do filmu. Zauważyłem, że wiele modeli telewizorów nie radzi sobie kompletnie z napisami, ewentualnie odczytuje tylko wybrane formaty (np. pliki .srt). A co jeśli masz napisy w pliku .txt? No właśnie. OpenELEC nie tylko odtworzy każdy format ale również wyszuka i ściągnie idealnie dopasowane napisy. To tylko jedna z zalet tego rozwiązania.

Czego potrzebuję aby uruchomić OpenELEC?

Tak naprawdę wystarczy stary komputer, z którym ciężko ci się rozstać. No dobra, może nie taki stary, ale sprzęt sprzed 5 lat powinien już wystarczyć. W każdym razie każdy komputer wspierający 64 bity będzie w porządku. Dla takiego sprzętu masz do dyspozycji tzw. „generic build”, czyli ogólny obraz instalacyjny. Poza tym dostępne są wyspecjalizowane obrazy, pod platformy typu Raspberry Pi, WeTek Play czy Cubox-i. Z mojego doświadczenia wynika, że instalacja jest prosta i nie powinna sprawiać problemów. Na wiki projektu znajdziesz wskazówki krok po kroku jak zainstalować OpenELEC na swoim sprzęcie (po angielsku). Można też oczywiście kupić gotowy zestaw z pre-instalowanym systemem, ale to nas teraz nie interesuje.

Testujemy…

W moim przypadku pierwszą instalację przeprowadziłem na jednostce Intel NUC, ze względu na jej małe rozmiary. Specjalnie wybrałem najtańszy model tego mini komputera. I wiesz co? Jestem zszokowany szybkością działania całego zestawu. To w dużej mierze zasługa dysku SSD, ale również na zwykłym HDD system powinien chodzić bardzo sprawnie. Kolejny zestaw testowy to wspomniany już Cubox-i, czyli komputer wielkości kostki Rubika. Tym razem OpenELEC zainstalowałem na karcie micro SD. Użytkownicy Linux Mint mają ułatwione zadanie gdyż narzędzie do zapisywania obrazów na USB jest już w systemie. Dla Windowsa powstało specjalne narzędzie dostępne tutaj. Obraz instalacyjny z rozszerzeniem .img zapisałem na karcie. Potem już wystarczyło umieścić kartę w slocie Cuboxa, podpiąć kabel HDMI, Ethernet i zasilanie. Co ciekawe, Cubox-i, podobnie jak Raspberry Pi, pozwala na sterowanie centrum multimedialnym pilotem do telewizora (tzw. HDMI-CEC). Jeśli instalujesz OpenELEC na ‚zwykłym’ komputerze to sterować nim możesz tradycyjnie klawiaturą i myszką, co nie jest zbyt wygodne, lub pilotem USB, co jest zdecydowanie wygodniejsze. Każdy pilot z odbiornikiem USB powinien spełnić swoje zadanie (wyszukaj hasło „pilot pc usb” na Allegro).

Co wyróżnia OpenELEC?

No właśnie. Przecież mógłbyś pobrać Kodi i zainstalować na swoim obecnym systemie operacyjnym, niezależnie od tego czy to Linux czy Windows. Takie rozwiązanie oczywiście zadziała ale nie będzie tak szybkie i proste w obsłudze jak OpenELEC. Dystrybucja ta jest od początku zaprojektowana do robienia jednej rzeczy: uruchomić Kodi. Inne systemy są z natury przeznaczone do wielu zadań, co czyni je cięższymi i wolniejszymi. OpenELEC zajmuje ok. 150 MB na dysku i uruchamia się w ciągu kilku sekund. Poza tym, systemem zarządzamy jak każdym innym urządzeniem, korzystając z przyjemnej dla oka nakładki graficznej. Użytkownicy przyzwyczajeni do udogodnień docenią możliwość automatycznej aktualizacji systemu. Mimo, że system działa pod kontrolą Linuksa, nie uświadczysz tu terminala ani nie będziesz potrzebował specjalistycznej wiedzy o Linuksie. OpenELEC po prostu działa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *