Czy Linux jest dla Ciebie? (część 4)

Photo by Dan Lee (CC BY-NC-ND 2.0)
Photo by Dan Lee (CC BY-NC-ND 2.0)

Gdy Linux nie jest najlepszym wyborem

Dla niektórych Linux nie będzie odpowiednim rozwiązaniem. Kogo mam na myśli?

Jeśli jesteś profesjonalnym fotografem, filmowcem lub artystą, który na co dzień pracuje z aplikacjami firmy Adobe (np. Photoshop, Premiere, Lightroom) wówczas Linux nie jest dla ciebie. Wymienione aplikacje nie mają wersji pod Linuksa i nie wiadomo czy kiedykolwiek się to zmieni.

Jeśli często ‘grasz w gry’ takie jak Crysis, Call of Duty czy Medal of Honor to Linux też nie będzie dobrym wyborem. Sporo gier wciąż jest dostępnych wyłącznie na Windowsa lub konsole. Sytuacja powoli się zmienia dzięki platformie Steam, ale minie jeszcze trochę czasu zanim najlepsze tytuły trafią na Linuksa.

Wymienione przypadki są jednak dość specyficzne. Nie są to rzeczy, których potrzebuje przeciętny użytkownik.

Moje własne doświadczenia

Używam Linuksa jako głównego systemu od 2008 roku. Przedtem używałem też Windowsa, na zmianę z Linux Mint. Zresztą korzystam z tej dystrybucji do tej pory. Kiedyś zdarzało mi się grać w tytuły wówczas dostępne tylko pod Windows. Gdy porzuciłem granie to i Windows stał się zbędny.

Moja żona była swego czasu użytkownikiem Windows XP jednak udało mi się ją przekonać do Linux Mint. Bo wygląda i działa podobnie, a do tego się nie zawiesza i nie łapie wirusów. Te powody jej wystarczyły.

Uważam za sukces to, że przekonałem do Linuksa przynajmniej kilku znajomych. Zazwyczaj pytam do czego używają komputera oraz z jakich aplikacji korzystają by ustalić czy będą w stanie ‘przeżyć’ z Linuksem na pokładzie. Potem sugeruję odpowiednią dystrybucję dla początkujących (np. Ubuntu, Linux Mint, elementary). Często zdarza się, że po przesiadce na Linuksa są bardzo zadowoleni z szybkości działania, braku wirusów, itd.

Jeśli chcesz uniknąć niepewnej przyszłości Windowsa (lub każdego innego oprogramowania o zamkniętym kodzie źródłowym), nie martwić się wirusami, backdoorami, naruszaniu prywatności oraz nie stosujesz wymienionych przeze mnie narzędzi, wówczas Linux jest dla ciebie.

Spróbuj. Nie pożałujesz.

2 myśli na temat “Czy Linux jest dla Ciebie? (część 4)

  1. Tak trzymać! Sam przeszedłem na system GNU/Linux ok. 9 lat temu. Na początku bywało trochę ciężko ale z każdym rokiem coraz lepiej. Obecnie w domu jest kilka urządzeń i wszystko co się da, śmiga na linuksie, włącznie z routerem i NAS. Nie wyobrażam sobie innego rozwiązania. W pracy za to wszystko działa w oparciu o infrastrukturę zbudowaną wokół produktów firmy Microsoft. W wyniku mojej pracy u podstaw pojawiły się dostępne dla innych pracowników programy: LibreOffice, Inkscape i pdftk. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

  2. Naprawdę dobre ! Właściwie wszystko co najważniejsze jest opisane i do tego w bardzo przystępny i interesujący sposób. Tak trzymać, tego nam trzeba!

    Ja przesiadłem się całkowicie na Linuxa rok temu, nagle, pod wpływem impulsu i od tego czasu jestem szczęśliwszym użytkownikiem, a windows jest tylko wspomnieniem(poza parudniowym testem 10 z ciekawości).
    Nie żałuję tej decyzji. Wybrałem na początek Mint Cinnamon(potem doinstalowałem Mate). Problemów z przesiadką prawie nie było, przyzwyczaić się można było w parę dni, a jak się nie wiedziało czegoś, to z pomocą google rozwiązania same się pojawiały.

    Jedyny problem na początku nieco trudniejszy do rozgryzienia, to były gry. Jednak trzeba trochę czasu poświęcić na zrozumienie jak to działa i co zrobić, aby uruchomić gry samodzielnie przez Wine/PlayOnLinux.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *